przepisy

O Karpiu

Karp – ryba, którą Polacy hodowali niegdyś w swych wannach. Powszechnie kojarzona z niską ceną, dużą ilością ości, smakiem mułu i… grudniem. Czy słusznie?

Folk-blokowe dziwactwo i niehumanitarne praktyki odeszły na szczęście do lamusa. Pozostały przepisy, w księgach dziś już historycznych, które dowodzą, że karp to bogactwo możliwości.
Dla mnie to subtelność zalana tłuszczem, roznosząca po podniebieniu smak spokojnego żeru. Totakże dostępność i taniość – niezaprzeczalne zalety, czyniące z owej ryby obiekt pożądania nie tylko kuchni restauracyjnej, ale także domowej.

wywiady

Aleksander Baron – wywiad culture.pl

Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych szefów młodego pokolenia. Jego misją jest przywrócenie kuchni polskiej, zaniedbanej w latach powojennych, jej prawdziwego oblicza.

„Polska kuchnia jeszcze nigdy nie miała takich możliwości jak dziś” ­ – mówi Aleksander Baron.

Blog

Zmniejsz dystans – Kupuj lokalnie

„Zmniejsz dystans – Kupuj lokalnie” to kampania dotycząca krótkich łańcuchów żywności. Zachęcamy konsumentów do kupowania produktów od lokalnych producentów, zachowując świeżość i smak produktu.

Blog

Prze – ŻARCIE!

No i po sytych Świętach – Świętach wielkiego obżarstwa.

Ciężko znosimy takie obżarstwo i słyszę wokół, że coraz ciężej. Nie wiem jak Wy, ale ja żarłem – przyznaję. Rzadko mam okazję, by wpychać w siebie jedzenie od rana do wieczora i później znowu od wieczora do rana. Naprawdę to uwielbiam. Niestety, nie uszło mi to bezkarnie – czuję bowiem ociężałość po tym wszystkim. Pewnie wiele osób może mi współczuć i to w średniowiecznym znaczeniu tego słowa- współodczuwając ze mną koszmar niemocy zjedzenia więcej. A tak w ogóle to post mógłby być po Świętach – tradycja Kościoła rzymskokatolickiego miałaby szansę stać się świecką.

Blog

Idealna jajecznica

Banalny temat? Nigdy w życiu! Każdy może ją zrobić, tak jak każdy może ją zepsuć.

Kto jadł jajecznicę spod moich rąk zna różnicę. Nie chwalę się specjalnie, ale robię najlepszą na świecie. Skromność nigdy nie była moją specjalnością- a jajecznica tak. Generalnie, jajecznica własnej roboty jest najlepsza – to zdanie potwierdza tezę poprzedniego.

przepisy

Baron w rzeźni

Pewnego deszczowego dnia w Szkocji, wybrałem się wraz z moimi towarzyszami pracy w podróż do rzeźni. Na wstępie podkreślę – i proszę mi wierzyć – powodem tej wyprawy nie było żadne tam poczucie niezdrowej przyjemności. Nie miało to nic wspólnego z żadną dewiacją, oprócz oczywistego zboczenia w stronę wołowiny – bo tylko słabości do niej trudno tu zaprzeczyć.
Bez kategorii

Polska kuchnia jeszcze nigdy nie miała takich możliwości jak dziś

Wspierając się wielowiekową tradycją, obala stereotypy i kreuje nową jakość w polskiej gastronomii. Świadomie korzysta z możliwości, jakie daje dostęp do najlepszych, polskich produktów i rozwijający się rynek regionalnych producentów. Jego zdaniem liczą się nie tylko jakość i smak, ale także zdrowie i świadomy wybór. Baron zaraża swoją pasją i dzieli się swoimi doświadczeniami, budując na nowo polską kulinarną tożsamość. Studiował historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim i rzeźbę na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Ze stolicy trafił na zmywak w Szkocji. Okazało się to początkiem wielkiej przygody. W Szkocji spędził cztery lata. Nauczył się tam wielkiej dyscypliny pracy i szacunku do produktu. Przeszedł przez wszystkie szczeble żmudnej kariery gastronomicznej, by w końcu kierować obsługą sali podczas urodzin królowej Elżbiety II i objąć swoją pierwszą kuchnię w Edynburgu.

Blog

Liwiec i wiosenne zbiory #1

Mam oazę. Miejsce mojego dzieciństwa, wakacji. Tam zawsze mogę uciec. Moi dziadkowie uciekają z Warszawy na każde siedem cieplejszych miesięcy roku. Tam czas się dla nich zatrzymuje.

Rzeka Liwiec wpada do Bugu. Lasy sosnowe, brzozy, wierzby, olchy, wielkie dęby i wymierające obecnie jałowce. Wysokie piaszczyste skarpy. Krajobraz w którym czuje się najlepiej.
Nikt nie oddaje lepiej tych pejzaży jak Stanisław Baj. Baj to nie tylko pejzaż, to ludzie. Tych też tak pamiętam.
Miałem okazję poznać Pana Baja- to on powiadomił mnie o moim wydaleniu z Warszawskiej ASP. Może będzie jeszcze inna sposobność.
Refleksja z rozstania się z ASP jest jedna- nic nie dzieje się bez przyczyny.

pokrzywa
Zbiera się ją na przednówku. Ma działanie oczyszczające. Wspomaga działanie nerek, trzustki, wątroby i żołądka. Musi być młoda.
W kuchni polskiej najczęściej trafia jako element farszu do pierogów. Kasza gryczana, twaróg, umiejętnie przysmażona cebula.
Warto pamiętać, że pokrzywa parzy, również po zerwaniu i to nie tylko skórę. Jeszcze lepiej radzi sobie z delikatnym językiem i przełykiem.
Mój przyjaciel, szef baru Solca44 Julian Karewicz ma dwie manie. Jedną z nich jest wsadzanie do ust wszystkiego co zobaczy.
Przyznam szczerze, że jak usłyszałem historię jak napchał sobie łapczywie usta pokrzywą byłem pełen radości.
Pokrzywa. Zbiera się ją na przednówku. Ma działanie oczyszczające. Wspomaga działanie nerek, trzustki, wątroby i żołądka. Musi być młoda.
szczaw
Szczaw też powinien być młody. „Czarownice sikały na szczaw”  to słyszała w dzieciństwie moja Mama od sąsiadki- pani Śmigockiej- która przestrzegała przed szczawianami- na swój sposób. Te w dużej ilości pojawiają się na przełomie czerwca i lipca. Odkładają się w nerkach i pęcherzu. Spożywając szczaw we właściwym sezonie działa odmładzająco, jest źródłem witaminy C.
Zastosowanie ma wszędzie tam gdzie będziemy chcieli dodac wysoką leczy przyjemną kwasowość.
W dzieciństwie jedzenie szczawiu z łąki było jak sport ekstremalny. Wydawał się być prawie tak kwaśny jak cytryna. Ale jedliśmy.
skrzyp

Wikipedia mówi, że jest trujący, ale wymienia konie i świnie. Ja jedząc go nigdy się nie zatrułem. Za to paląc i owszem. Krążyło jakieś podwórkowe przeświadczenie, że skrzyp dobrze klepie i można go mieszać z „zielskiem właściwym”(Cannabis sativa). Pewnie miałem poniżej 14 lat. Byłem z bratem na działce. Zebrałem. Spaliłem. Brat nie.  Nic nie poczułem. Spaliśmy na poddaszu. Konrad obudził się pokryty od stóp do głów zawartością mojego żołądka. Po dziś dzień śmieje się z niego, a on nie może mi tego wybaczyć. Zresztą – żeby to był tylko ten jedyny raz…

Traktuję go jak szparagi. Najbardziej lubię smażony na maśle.

Nie pal!

Nie wolno znęcać się nad młodszym rodzeństwem.

szczeżuje stopa-6
wilczomlecz
Dużo ich- plamiste, białe, żółte. purpurowe i różowe. Zwana jest pokrzywą głuchą. W dziećńśtwie